brown rocky mountain under full moon
30 marca 2026

Pełnia w Wadze 02.03.2026, godz. 04:11

Księżyc w Wadze, Słońce w Baranie.

 

Pół roku temu, podczas Nowiu Księżyca w Wadze (21.10.2025), Słońce i Księżyc spotkały się w harmonijnej, pełnej balansu i równowagi energii Wagi, otwierając nowy, półroczny cykl w obszarze relacji, zarówno tych z drugim człowiekiem, jak i relacji z samym sobą.

 

Waga skierowała nas wtedy ku dialogowi, porozumieniu i budowaniu mostów, ucząc subtelnej sztuki kompromisu. Przypominała, że jej esencją jest tworzenie przestrzeni, w której można spotkać się z drugim człowiekiem w atmosferze łagodności i wzajemnego zrozumienia.

 

Jednak już wtedy pojawił się cień tej energii, iluzja równowagi: zachowywanie pozorów, dobieranie ładnych słów, by nikogo nie urazić, unikanie konfrontacji i zamiatanie pod dywan tematów, które bolą i wymagają szczerości.

 

I teraz, podczas tej Pełni, wracamy dokładnie do tego samego miejsca, ale już z doświadczeniem, które zebraliśmy przez ostatnie sześć miesięcy.

 

☽ Jak wyglądało u Ciebie to pół roku?

☽ Jak wyglądały Twoje relacje, z innymi i z samą sobą?

☽ Gdzie wybierałaś / wybierałeś kompromis, i rezygnowałaś / rezygnowałeś z siebie na rzecz tego?

☽ Gdzie dialog staję się zasilający a gdzie prowadzi to utraty siebie?

☽ Gdzie budowałaś / budowałeś mosty, a gdzie traciłaś własny grunt?

 

Podczas Pełni Słońce zawsze znajduje się w znaku opozycyjnym, aby poprzez kontrast wydobyć pełnię energii danego archetypu. Nie poznasz Wagi bez przejrzenia się w Baranie.

 

Waga chce kompromisu - Baran chce działania.

Waga patrzy na drugiego człowieka - Baran widzi siebie.

Waga szuka harmonii - Baran reaguje natychmiast.

 

Dwie przeciwstawne energie. Dwa bieguny tego samego doświadczenia. Gdy jedno z nich przechyla się za bardzo, pojawia się napięcie, ból i rozdarcie.

 

Kluczem nie jest wybór jednej strony.

Kluczem jest spotkanie się pośrodku.

 

Mogę być w relacji sobą - nie muszę się w niej zatracać.

Mogę iść na kompromis - ale wiem, gdzie są moje granice.

Widzę drugiego człowieka - ale siebie widzę tak samo wyraźnie.

Nie unikam prawdy - mam odwagę stanąć w niej, nawet jeśli jest niewygodna.

 

Chcę harmonii, piękna i równowagi, ale wiem też, kiedy zawalczyć o siebie i powiedzieć nie.

 

To jest integracja Wagi i Barana.

To jest dojrzała relacja.

 

Wenus, władczyni tej Pełni, niedawno przeszła do Byka, znaku, w którym jest u siebie. Podczas Nowiu również była u siebie, ale w Wadze, w bardziej relacyjnej, subtelnej, dyplomatycznej odsłonie. Teraz przechodzi do Byka i zmienia jakość tej energii.

 

Wenus w Byku chce stabilizacji, uziemienia, bezpieczeństwa, realnego doświadczania relacji poprzez ciało i zmysły.

 

Nie interesują jej już tylko słowa i estetyka.

Chce czuć.

Chce dotykać.

Chce doświadczać.

 

Chce relacji, które karmią  na wszystkich poziomach.

Chce miłości, która jest obecna, stabilna i zakorzeniona.

 

 

☽ Czy takie są Twoje relacje?

☽ Czy naprawdę czujesz w nich bezpieczeństwo?

☽ Czy Twoje ciało czuje spokój czy napięcie?

☽ Czy dajesz i otrzymujesz?

 

Ale ta energia nie jest spokojna. Wenus w Byku zaczyna tworzyć kwadraturę z Plutonem w Wodniku. I tutaj pojawia się głębsza prawda. Z jednej strony pragnienie stabilizacji, bezpieczeństwa, wygody. Z drugiej, lęk przed zmianą. Przywiązanie do tego, co znane, może trzymać nas w relacjach, które już nam nie służą, relacjach, które są destrukcyjne, ograniczające, odbierające wolność, naruszające nasze granice. Relacjach, w których dawno przestaliśmy być sobą. Pluton nie pozwala udawać. Nie pozwala zostać tam, gdzie już nie ma prawdy. Wyciąga wszystko na powierzchnie. Chce abyś popatrzyła / popatrzył na swoją wolność, niezależność, na swoją przyszłość. 

 

I jakby tego było mało, Jowisz w Raku tworzy napięciowy układ z tą Pełnią, stając się miejscem, w którym całe to napięcie znajduje ujście. To dokładnie ta sama energia, która była aktywna podczas Nowiu. Ten sam punkt, do którego wszystko prowadziło od początku tego cyklu. Jowisz w Raku powiększa wszystko, co czujemy. Dotyka potrzeby bliskości, więzi, emocjonalnego bezpieczeństwa, rodziny, korzeni, miejsca, z którego pochodzimy, i tego, kim naprawdę jesteśmy.

 

Dotyka też lęków.

Tych najgłębszych.

 

To tutaj rozgrywa się prawda tego procesu.

 

Bo ostatecznie to nie chodzi tylko o relacje.

 

Chodzi o to czy jesteś u siebie.

 

Czy masz w sobie miejsce, które jest bezpieczne.

Czy znasz swoje korzenie.

Czy potrafisz czuć.

 

Bo bez tego, żadna relacja nie będzie prawdziwa.

 

☽ Czy mogę być w pełni sobą w relacji?

☽ Czy mogę być wolna / wolny i niezależna / niezależny, szanując swoje granice, a jednocześnie otworzyć się na bliskość?

☽ Czy mogę pozwolić sobie na emocje, więź i głębię, nie tracąc siebie?

☽ Czy mogę budować relację, która jest jednocześnie stabilna, prawdziwa, żywa, pełna czucia?

☽ Czy potrafię dawać i przyjmować w pełni?

 

Ta Pełnia jest domknięciem.

 

Ale nie zamyka tylko jednego momentu, zamyka proces, który zaczął się pół roku temu. I pokazuje Ci jasno gdzie była prawda, a gdzie tylko jej estetyczna iluzja.

 

Z miłością i wdzięcznością

Ewelina

 


Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA!

 

Newsletter oprócz ofert, to moja najbardziej intymna przestrzeń, w której dzielę się własnymi procesami i historiami moich klientów (anonimowo, za ich zgodą). To listy pisane z głębi serca – pełne wglądów, inspiracji i zaproszeń do Twojej własnej podróży transformacyjnej.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2024

KONTAKT

POLITYKA PRYWATNOŚCI