a red planet with a black background
23 września 2026

Pełnia w Baranie, 26.09 godz. 18:48

Ta Pełnia jest kulminacją mocno energetycznego Nowiu w Baranie, podczas którego doświadczaliśmy intensyfikacji baraniej energii, a jednym z ważniejszych uczestników całego układu był Chiron, który teraz, podczas Pełni, cofnął się po raz ostatni do Barana za naszego ziemskiego życia, domykając proces związany ze swoim wieloletnim tranzytem przez ten znak.

 

Nie będę w tym artykule powielać treści o Nowiu, ale zachęcam Was do powrotu do tamtego artykułu i przeczytania go, zanim zanurzycie się w energetykę Pełni w Baranie, ponieważ to, czego doświadczamy teraz, jest kulminacją procesu, który rozpoczął się właśnie wtedy.

 

Podczas Nowiu doświadczyliśmy mocnego skoncentrowania energii w Baranie. Wiele planet znajdowało się podczas tej fazy lunarnej w tym ognistym znaku, intensywnie podbijając w nas baranie aspekty. Było nagle, impulsywnie, pierwotnie, odważnie, może nawet walecznie i konfliktowo.

 

Podczas Nowiu oba światła znajdują się w tym samym znaku, ale podczas Pełni sytuacja się odwraca, stają do siebie w opozycji. Tutaj Słońce chce pokazać Księżycowi drugą stronę, chce doświetlić co znajduje się w przeciwwadze, to, co na zasadzie kontrastu potrzebujesz zobaczyć, aby jeszcze lepiej zrozumieć esencję znaku, w którym znajduje się Księżyc.

 

Bo gdy spojrzysz na drugą stronę, gdy zobaczysz i zechcesz poznać ten kontrast, to, co wydaje się tak odmienne od Twojego, ale jednocześnie wyrasta z tego samego rdzenia, wtedy dopiero pojawia się przestrzeń na pełniejszą integrację. Nie doświadczysz w pełni Barana bez poznania Wagi.

 

Pełnia rozgrywa się na początku sezonu Wagi, Słońce dopiero co przeszło do tego znaku, pokazując nam przeciwwagę dla energii Barana, zapraszając nas do zwrócenia uwagi na drugiego człowieka, do zauważenia, że nie jesteśmy tutaj całkiem sami, do zadania sobie pytania, czy zawsze trzeba walczyć, czy czasami lepiej zawiesić broń i spróbować porozumienia, mediacji, rozmowy. Czy każda natychmiastowa, nagła i impulsywna reakcja jest rzeczywiście tą właściwą? Może czasami warto zatrzymać się, przemyśleć sprawę, przeanalizować ją i zastanowić się nad konsekwencjami. Zobaczyć, gdzie nagłe, odważne, impulsywne i waleczne działanie przynosi nam korzyści, pozwala obronić siebie, swoje granice i to, co dla nas ważne, a gdzie jednak potrzeba więcej balansu, równowagi, harmonii i porozumienia.

 

Pozwól sobie poznać energię Wagi. Spójrz na nią, poeksploruj ją, doświadcz jej odmienności od energii Barana, aby jeszcze głębiej zrozumieć i zintegrować w sobie to, czego z energii Barana naprawdę potrzebujesz w swoim życiu.

 

Neptun przy Księżycu, czy widzę to, co naprawdę się we mnie dzieje?

 

Jeszcze ciekawiej robi się, kiedy spojrzymy na Neptuna w Baranie w retrogradacji, który tworzy koniunkcję z Księżycem. Tutaj, jeśli nie pozwolimy sobie na głębokie zanurzenie w energię tej Pełni, na wewnętrzną introspekcję, do której zabiera nas ruch wsteczny, możemy doświadczać iluzji, zamglenia, chaosu, trudności ze zrozumieniem tego, co właściwie ta energia nam przynosi.

 

Możemy czuć, że coś się w nas dzieje, że coś narasta, że emocje stają się intensywniejsze, ale jednocześnie możemy nie potrafić znaleźć ich źródła. A to może w energii Barana rodzić nagłą, impulsywną agresję, złość czy frustrację, którą będziemy chcieli jak najszybciej z siebie wyrzucić, odreagować, wyładować, niekoniecznie rozumiejąc, skąd właściwie pochodzi. I wtedy bardzo łatwo celem mogą stać się osoby znajdujące się najbliżej nas.

 

Bo władca tej Pełni, Mars, który podczas Nowiu znajdował się w Baranie, teraz jest już na ostatnim stopniu Raka, tworząc kwadraturę z Chironem w Baranie w retrogradacji.

 

I tutaj zaczynamy wracać do energii ostatnich lat, kiedy Chiron tranzytował znak Barana, ukazując nam nasze głębokie zranienia w obszarze własnych granic, samostanowienia o sobie, samodzielności, odwagi, inicjatywy, widzenia siebie, prawa do skupienia się na sobie, pierwotnej energii początku i naszego JA JESTEM.

 

Chiron, Mars i Merkury, czy mogę być sobą i jednocześnie być z drugim człowiekiem?

 

Mars, władca Pełni i jednocześnie dyspozytor Chirona znajdującego się w Baranie, jest w Raku, czyli w miejscu, w którym czuje się mocno niekomfortowo. Jest trochę jak rozgrzana kula wrzucona do wody.

 

Działanie, odwaga, inicjatywa, zdrowa agresja, zdolność do walki o siebie i wyznaczania własnego kierunku wyrażają się tutaj poprzez emocje, czucie, intuicję, opiekę, bliskość, troskę, rodzinę, przodków i korzenie, poprzez to, kim jesteśmy również dlatego, skąd pochodzimy.

 

Dodatkowo Mars tworzy kwadraturę do Merkurego w Wadze. I mamy tutaj piękną, ale mocno napiętą energię opozycji Chirona w Baranie w retrogradacji do Merkurego w Wadze. Ta głęboka rana naszego ja jestem, czy mogę samodzielnie, czy mogę z odwagą, czy mogę wreszcie skupić się na sobie, czy mogę działać, inicjować, żyć po swojemu, wybierać siebie, dostaje z drugiej strony informacje, wiedzę, komunikację i perspektywę drugiego człowieka. I tam, gdzie już i tak jest trudno, gdzie rana Chirona może chcieć się wycofać, schować, uciec, Merkury w Wadze zaczyna komunikować: może jednak ten drugi człowiek jest naprawdę ważny, może jego zdanie i opinia na Twój temat mają znaczenie, może on widzi Cię lepiej, może razem rzeczywiście jest łatwiej.

 

Ale Merkury w Wadze może również pokazać cień tego znaku. Może poprzez komunikację, gesty, słowa, sposób odnoszenia się do nas uruchomić dokładnie tę ranę, której przez lata próbowaliśmy nie dotykać. I właśnie wtedy może obudzić się w nas potrzeba jej uzdrowienia, moment, w którym nie chcemy już uciekać od tego, co tak mocno boli, ale chcemy tam wreszcie popatrzeć, pokazać tę ranę światu i powiedzieć: tak, było mi tam trudno. Było trudno w samodzielnym odnajdywaniu tego, kim naprawdę jestem. Było trudno w stanowieniu o sobie, wybieraniu siebie, wyznaczaniu własnych granic, działaniu po swojemu. Ale teraz chcę to w sobie uleczyć. Nie poprzez odcięcie się od drugiego człowieka, nie poprzez przekonanie, że skoro wybieram siebie, to nikogo już nie potrzebuję, ale poprzez zrozumienie, że mogę tworzyć i budować relacje, pozostając jednocześnie sobą. Mogę kochać, być blisko, współpracować, słuchać i uwzględniać drugiego człowieka, a jednocześnie zachować własną autonomię.

 

I całe to napięcie ląduje na Marsie w Raku, który może nie chcieć działać tam, gdzie nie czuje się dobrze i bezpiecznie, który w swoim działaniu bardzo mocno patrzy na bliskich, na opiekowanie się innymi, na ich emocje i uczucia, a znacznie mniej na samego siebie. Tutaj robi się jeszcze trudniej, żeby po prostu zacząć działać. Balans, harmonia, zgoda, konwenanse i zachowanie porozumienia oferowane przez Merkurego w Wadze temu Marsowi również nie zawsze pasują, ponieważ kiedy chodzi o jego bliskich, uczucia, bezpieczeństwo czy intuicję, Mars w Raku może nie zatrzymać się w działaniu, jeśli uzna, że musi chronić. I wtedy rodzi się święty gniew. Potężna siła, która pojawia się wtedy, gdy coś lub ktoś przekracza granicę tego, co dla nas najważniejsze. I tam może już nie być przestrzeni na mediację, nie będzie próby zachowania status quo za wszelką cenę, ponieważ coś wewnątrz mówi: dalej już nie.

 

Czego brakuje dla równowagi? Gdzie znajduje się energia, która może zharmonizować całe to napięcie?

 

Jest nią Koziorożec.

 

W tym znaku mamy Lilith, cień, mrok, coś wypartego, coś, co domaga się wyzwolenia, zobaczenia i zintegrowania. Sama Lilith tworzy kwadratury do świateł Pełni, jeszcze mocniej podbijając napięcie całego układu.

 

I tutaj pojawia się pytanie o odpowiedzialność.

 

Czy w całym procesie, do którego zaprasza nas ta Pełnia, uciekniemy od odpowiedzialności, konsekwencji i wytrwałości w odzyskiwaniu tego, kim naprawdę jesteśmy, swojej odwagi do samostanowienia o sobie, samodzielności, wyznaczania swoich granic, własnej odrębności, wybierania najpierw siebie i zdrowego egoizmu?

 

Czy jednak zintegrujemy ten cień Koziorożca i uczynimy z tego jeden z najważniejszych celów? Bo powiedzieć: wybieram siebie jest łatwo. Znacznie trudniej każdego dnia ponosić konsekwencje tego wyboru, budować życie zgodne z nim, podejmować decyzje, które mają swoją cenę, pozostawać wytrwałym wtedy, kiedy pierwszy ogień Barana już gaśnie i trzeba dalej iść, krok po kroku, nawet wtedy, kiedy nie ma już adrenaliny, impulsu ani natychmiastowej nagrody.

 

Ale możemy znaleźć się również po drugiej stronie tego cienia.

 

Może jesteśmy już tak skoncentrowani na celu, tak chłodni, zdystansowani, kontrolujący i wyrachowani, że gdzieś po drodze zgubiliśmy emocje, czucie, bliskość i więź. Może uciekamy od relacji nie dlatego, że ich nie potrzebujemy, ale dlatego, że boimy się utraty siebie. Boimy się czuć, nie chcemy zależności. Obawiamy się zranienia. I wtedy Rak, stojący naprzeciw Koziorożca, przypomina, że nie wszystko da się przeżyć poprzez kontrolę, cel, strukturę i konsekwencję, czasami trzeba po prostu poczuć.

 

Latawiec, napięcie, które dostaje kierunek

 

I tutaj dochodzimy do jeszcze jednej niezwykle ważnej figury tej Pełni, Latawca.

 

Rdzeniem tej figury jest opozycja Księżyca połączonego z Neptunem w Baranie do Słońca w Wadze. To właśnie tutaj znajduje się główne napięcie, o którym pisałam wcześniej: ja i drugi człowiek, autonomiczność i relacja, impuls i refleksja, własne pragnienie i konieczność zobaczenia tego, co znajduje się po drugiej stronie.

 

Ale ta opozycja nie pozostaje sama. Księżyc i Neptun w Baranie tworzą sekstyle do Plutona w retrogradacji w Wodniku oraz Urana w Bliźniętach w retrogradacji, dzięki czemu napięcie Pełni zostaje włączone w znacznie większą konfigurację. I właśnie tutaj indywidualna historia zaczyna łączyć się z procesem kolektywnym.

 

Bo Pluton w Wodniku nie mówi już wyłącznie o pojedynczym człowieku. Dotyka transformacji zachodzącej w większych strukturach, społecznościach, grupach, systemach, naszej relacji z kolektywem i tego, jak funkcjonujemy jako jednostki będące jednocześnie częścią czegoś większego.

 

Uran w Bliźniętach wnosi natomiast zmianę w obszarze myślenia, komunikacji, informacji, sposobu, w jaki rozumiemy rzeczywistość, nazywamy ją, wymieniamy się wiedzą i tworzymy nowe połączenia.

 

I oba te ciała są w retrogradacji, Chiron jest w retrogradacji, Neptun jest w retrogradacji. To jest ogromna ilość energii skierowanej do środka. Dlatego ta Pełnia może być odczuwana bardzo intensywnie niekoniecznie poprzez to, co wydarza się na zewnątrz, ale poprzez to, co zaczyna dziać się wewnątrz nas. Poprzez powracające myśli, wspomnienia, emocje, stare historie, sytuacje, które wydawały się już zamknięte, pytania, na które kiedyś odpowiedzieliśmy, ale teraz nagle okazuje się, że odpowiedź już nam nie wystarcza.

 

Możemy dużo analizować, szukać informacji, rozmawiać, próbować zrozumieć, wracać do wydarzeń z przeszłości i patrzeć na nie z zupełnie innej perspektywy.

 

Ale jednocześnie Latawiec pokazuje, że to napięcie nie musi pozostać wyłącznie napięciem, ma dokąd popłynąć. To, co zostaje uruchomione na osi Baran - Waga, może zostać włączone w większą transformację naszego sposobu myślenia, komunikowania się, funkcjonowania w relacjach i społecznościach, rozumienia własnej indywidualności oraz miejsca, jakie zajmujemy pośród innych ludzi.

 

Może dlatego właśnie tak mocno wraca pytanie Chirona w Baranie: Kim jestem, kiedy przestaję definiować siebie przez reakcje innych ludzi? Ale zaraz obok pojawia się pytanie Wagi: Kim jestem w spotkaniu z drugim człowiekiem?

 

I być może odpowiedź nie znajduje się ani w całkowitym skupieniu na sobie, ani w całkowitym dopasowaniu do innych, znajduje się właśnie gdzieś pomiędzy. W miejscu, w którym potrafię powiedzieć ja jestem, nie odbierając Tobie prawa do Twojego ja jestem. W miejscu, w którym mogę mieć swoje granice bez budowania murów. Gdzie mogę być autonomiczna/y bez izolowania się, potrafię działać odważnie bez konieczności nieustannej walki. Chce słuchać drugiego człowieka bez oddawania mu prawa do decydowania o tym, kim jestem.

 

Kulminacja procesu

 

Ta Pełnia może więc mocno dotykać nas wewnętrznie. Chiron i Neptun w retrogradacji zabierają nas w głąb, udział Merkurego może uruchamiać ogromne rozkminy, potrzebę rozmowy, szukania wiedzy, informacji i odpowiedzi, a Mars w Raku może pobudzać nas do działania szczególnie wtedy, kiedy sytuacja dotknie naszych bliskich, uczuć, emocji, bezpieczeństwa, domu czy tego, co instynktownie uznajemy za swoje, i wtedy działanie może przyjść na bardzo silnej fali emocjonalnej.

 

Pełnia jest kulminacją. Jest momentem doświetlenia czegoś, co wcześniej pozostawało niewidoczne, nieuświadomione albo widziane tylko z jednej strony. I może właśnie dlatego potrzebujemy tutaj Wagi, żeby zobaczyć drugą stronę lustra, Koziorożca, żeby wziąć odpowiedzialność za to, co zobaczymy, Raka, żeby pozwolić sobie to naprawdę poczuć, oraz Barana, żeby na końcu mieć odwagę coś z tym zrobić. A Latawiec przypomina nam, że ten proces nie kończy się wyłącznie na naszej osobistej historii, jesteśmy częścią większej zmiany. Pluton i Uran pokazują proces, który trwa znacznie dłużej niż jedna lunacja, a ich retrogradacja mówi, że zanim zobaczymy jego pełne konsekwencje na zewnątrz, ogromna część tej transformacji musi wydarzyć się wewnątrz nas.

 

Z miłością,

Ewelina

 

 

Możesz zamówić roz ład kart przygotowane specjalnie na tą Pełnię. Jest to indywidualna analiza pokazująca, w jaki sposób energia obecnej lunacji pracuje w Tobie, jaki proces właśnie osiąga punkt kulminacyjny, co domaga się domknięcia, uwolnienia lub świadomej integracji oraz na co szczególnie warto skierować swoją uwagę.  Koszt rozkładu wynosi 55 zł. 

Zamawiam rozkład :)

 


Akcpetuję zapisy polityki prywatności i regulamin zapisu do newslettera
Tak
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA!

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2024

REGULAMIN UCZESTNICTWA W KURSACH, WEBINARACH I WARSZTATACH ONLINE 

REGULAMIN ŚWIADCZENIA USŁUG INDYWIDUALNYCH

REGULAMIN SUBSKRYPCJI

REGULAMIN NEWSLLETER

POLITYKA PRYWATNOŚCI